17.02.2013

Niezbędnik fryzurowy nr 2 - kokówka


Dziś niezbędnik fryzurowy numer 2 -kokówki
Bez nich też ciężko mi by się żyło :-)
              Kokówki w swoim przeznaczeniu są uzupełnieniem dla wsuwek, gdyż nie wszędzie wsuwka równie dobrze się sprawdza. Tam gdzie wsuwka nie może to kokówka pomoże :-)

              Również jak w przypadku wsuwek, kokówki podzielić można pod względem długości i struktury kształtu.
Pod względem długości mamy do wyboru kokówki o długości 4,5cm, 6,5 cm, 7,5 cm.
Pod względem struktury wyliczyć możemy kokówki: proste - gładkie, proste- chropowate oraz karbowane.
Ja znów mam swoich ulubieńców czyli najfajniej spisują się kokówki o długości 6,5 cm i karbowane.

Na zdjęciu poniżej przedstawiam kokówki karbowane o dwóch długościach: 4,5 cm oraz 6,5 cm.



Teraz zdradzę Wam sekret jak sprawić aby kokówki dobrze trzymały się we włosach. 

  • Po pierwsze ich końcówki można troszkę wygiąć na kształt haczyka. Najpraktyczniej wygiąć jedną z dwóch końcówek.
  • Po drugie można spryskać ją lakierem z bliskiej odległości przed samym jej umieszczeniem we włosy. Osobiście ja ten patent stosuje najczęściej.
  • Po trzecie, wpinając kokówkę należy wykonywać ruchy jak w wahadle raz w prawo raz w lewo, wówczas kokówka mocniej się zaplącze we włosach.
Kiedy kokówki są niezbędne?

Kokówka fajnie się sprawdza gdy mamy luźne upięcie a jakiś kosmyk ewidentnie nam przeszkadza. Niezbędne są również przy wypełniaczach, gdyż łatwo w nie się wbijają oraz przy siatkach gdzie wsuwka może okazać się za mocna i niszczyć siatkę.


Korzystacie z kokówek czy raczej preferujecie tylko wsuwki?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza